Władza rodzicielska po rozwodzie – co tak naprawdę zmienia wyrok
Kiedy do sądu wpływa pozew rozwodowy i w małżeństwie są małoletnie dzieci, sąd musi rozstrzygnąć kwestię władzy rodzicielskiej. To element obligatoryjny każdego wyroku rozwodowego. Wbrew temu, co myśli większość klientów na początku sprawy, władza rodzicielska nie jest „przyznawana" jednemu z rodziców. Jest sprawowana przez oboje, chyba że sąd postanowi inaczej i ma ku temu konkretne powody.
Co oznacza pełna władza rodzicielska obojga rodziców
Domyślnym stanem po rozwodzie jest to, że oboje rodzice zachowują pełną władzę rodzicielską. Oboje mają prawo i obowiązek decydować o ważnych sprawach dziecka: o wyborze szkoły, leczeniu, operacjach, wyjazdach za granicę, miejscu zamieszkania, zmianie nazwiska. W praktyce oznacza to, że do każdej poważnej decyzji potrzebna jest zgoda dwojga rodziców. Przy zgodnym wykonywaniu władzy to działa. Przy głębokim konflikcie między rodzicami staje się źródłem kolejnych spraw sądowych.
Kiedy sąd ogranicza lub odbiera władzę rodzicielską
Ograniczenie władzy rodzicielskiej jednego z rodziców to decyzja sądu, nie automatyczny skutek rozwodu. Sąd może ją podjąć, gdy jeden z rodziców nie interesuje się dzieckiem, gdy między rodzicami nie ma żadnej możliwości porozumienia, albo gdy dobro dziecka wymaga jasnego wyznaczenia, kto podejmuje decyzje. Samo to, że jeden rodzic przebywa z dzieckiem rzadziej, nie jest podstawą do ograniczenia jego władzy. Sądy podkreślają, że ograniczony kontakt i ograniczona władza to dwie różne rzeczy. Pozbawienie władzy rodzicielskiej to środek ostateczny, stosowany gdy rodzic zagraża bezpieczeństwu lub dobrostanowi dziecka.
Kontakty z dzieckiem – niezależne od władzy
Bardzo częste nieporozumienie: ograniczona władza rodzicielska nie oznacza braku prawa do kontaktów z dzieckiem. Kontakty są niezależne od władzy rodzicielskiej. Nawet rodzic z ograniczoną władzą ma prawo do kontaktów, chyba że sąd wyraźnie je ograniczy lub zakaże – a to wymaga poważnych przesłanek związanych z dobrem dziecka. Harmonogram kontaktów może ustalić sam sąd, z konkretnymi dniami, godzinami, podziałem wakacji i świąt. Albo rodzice mogą porozumieć się sami i złożyć zgodny projekt, który sąd zatwierdzi.
Opieka naprzemienna – coraz częstsza opcja
W ostatnich latach sądy coraz chętniej orzekają opiekę naprzemienną, czyli model, w którym dziecko mieszka na zmianę u obojga rodziców. Tydzień u matki, tydzień u ojca. Albo dwa tygodnie u jednego, dwa u drugiego. To rozwiązanie ma sens, gdy rodzice mieszkają blisko siebie i są w stanie ze sobą rozmawiać. Jeśli oboje angażują się w życie dziecka, sąd chętnie to uwzględnia. Ma też konsekwencje finansowe: przy opiece naprzemiennej alimenty są często niższe albo w ogóle nieorzekane, bo koszty utrzymania dziecka ponoszą obie strony bezpośrednio. Opieka naprzemienna nie jest automatyczna. Wymaga oceny przez sąd, czy leży w interesie konkretnego dziecka. Wiek dziecka i jego relacja z obojgiem rodziców są tu decydujące. Głęboki konflikt między dorosłymi to sygnał, że taki model może dziecku zaszkodzić, a nie pomóc.
Co zrobić, gdy jeden rodzic blokuje kontakty
Jeśli jedno z rodziców uniemożliwia drugiemu kontakty z dzieckiem wbrew orzeczeniu sądowemu, można złożyć wniosek o zabezpieczenie kontaktów. Sąd może wydać postanowienie w tej sprawie nawet w ciągu kilku dni. Naruszanie ustalonego harmonogramu kontaktów może skutkować karą finansową dla rodzica, który je utrudnia. Sądy traktują realizację kontaktów poważnie, bo chodzi o prawo dziecka do relacji z obojgiem rodziców.
Jeśli masz sprawę dotyczącą dzieci i chcesz wiedzieć, jakie rozwiązanie jest realne w Twojej sytuacji, zadzwoń. Sprawy o władzę rodzicielską i kontakty są inne niż inne postępowania. Tempo i podejście zależą od tego, co dzieje się z konkretnym dzieckiem, a nie od ogólnych schematów.
Jak przebiega sprawa o władzę rodzicielską